niedziela, 15 stycznia 2012

Łazienka

Poszukiwanie wymówek mających usprawiedliwić kolejną długą nieobecność na blogu chyba nie ma sensu? Remont łazienki zszargał nam trochę nerwy, a mnie odebrał ochotę na pisanie, ale takie jest ryzyko eksperymentów. Dla nas eksperymentem była próba położenia na podłodze mozaiki przemysłowej:) Na szczęście, po dwukrotnym zeszlifowaniu całości udało nam się uzyskać zamierzony efekt. Dziś mogę tylko napisać, że wszelkie opinie, jakoby impregnowanie podłogi olejowoskami było łatwe, mocno mijają się z prawdą:) Z drugiej strony winą za całe zamieszanie należy w dużym stopniu obarczyć naszą niecierpliwość. Z całkiem niezrozumiałych powodów jakoś spieszyło nam się do zamontowania w mieszkaniu toalety;) Wszystkim, którzy będą planowali kiedyś samodzielne olejowoskowanie doradzamy po prostu cierpliwe oczekiwanie na efekt końcowy, nawet jeśli ten czas nijak ma się do tego umieszczonego na etykiecie stosowanego preparatu. Próby zdziałania czegokolwiek zanim środek dobrze się nie wchłonie i nie utwardzi gwarantują nam stuprocentową porażkę i konieczność ponownego cyklinowania!
Ale dość narzekania i straszenia - zapraszam do spojrzenia na efekt prawie-końcowy:)




Brakuje jeszcze baterii i relingów na ręczniki, ale i na nie przyjdzie pora.

Pozdrawiam!

7 komentarzy:

  1. Wraz z Niemężem, od jakiegoś czasu, śledzimy Wasze zmagania remontowe (sami również walczymy dzielnie ze swoim). Mamy pytanie o Waszą kanalizę. Tak długi odcinek jest w poziomie i nie blokuje Wam się? Wanna ma trójnik z wc?

    Pozdrawiamy serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  2. Cudo! Już myślałam, że zarzuciliście pisanie. Podłoga szałaowa, ale drzwi jeszcze lepsze. I tu moje pytanie - wiem że pisaliście gdzieś o tym, ale nie mogę odszukać: Co zrobiliście z drzwiami tzn. najpierw opalanie, a potem??? - jeśli mogę to poproszę z konkretami - typu firma, nazwa lakier(?), bejcy (?). Pozdrawiam i dobrze, że już jesteście.

    OdpowiedzUsuń
  3. Witajcie! bardzo dziękuję za odwiedziny i miłe słowa. Przyznam, że odkąd remontowe perypetie, stały się trochę bardziej wnętrzarskie, zapału do pisania jakby mniej, ale na pewno bedę tu czasem zaglądać... Co do kanalizacji: może nie widać tego dobrze na zdjęciach (kanalizację robiliśmy na samym początku, więc zdjęcia będą na poczatku bloga), ale od wc do odpływu w samym rogu łazienki jest zachowany spadek kilku cm na odcinku 1 metra, rura łączy się z pionem nawet ciut pod podłogą. dalej za wc mamy redukcję do 50tki bodajże i odpływ do wanny oraz do umywalki (trójnik). nic się nie blokuje, woda spływa bezproblemowo, a zaznaczę, że często używamy drewnianego kociego żwirku.
    DRZWI: najpierw opalanie - to jasne. opalone drzwi tam gdzie się tylko da, szlifujemy naszym niezastąpionym Metabo - czyli szlifierką mimośrodową z tarczami ściernymi o gramaturze najczęściej 80, ale zdarza się grubszym, na wyjątkowo opornym odcinkach lub cieńszym, dla wygładzenia powierzchni i usunięcia śladów po szlifowaniu zbyt grubym papierem. wszystkie frezy i niedostępne miejsca trzeba szlifować ręcznie. nam najwygodniej idzie z pomocą małych ruloników z papieru ściernego (również 80). Firma - najlepsze papiery są moim zdaniem portugalskie - INDASA z nosorożcem:) tylko tarcze trudno dostać. na koniec jakaś forma zabezpieczenia - u nas lakierowanie. lakiery używamy różne. odradzam wodne, ponieważ fatalnie się rozprowadzają. najczęściej wybieramy takie o podwyższonym stopniu odporności, np. lakiery podłogowe. śmierdzą, ale tworzą dobre zabezpieczenie. zawiasy czyścimy papierem ściernym. a klamki i szyldy chemią do usuwania powłok olejnych. bejcy nie używamy ponieważ to są ponad stuletnie drzwi i same z siebie mają kolor "starej sosny";) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. Witajcie ! Jestem Tu pierwszy raz i podziwiam piękne wykończenie oprawy okien i bardzo ładne brązowe drzwi. To chyba te same drzwi, tylko odmienione. Lubię takie przeróbki i chętnie Tu jeszcze zajrzę.
    Razem z mężem od lat remontujemy nasze mieszkanko w starej kamienicy i już jest prawie dobrze, ale tak naprawdę to zawsze chce się coś zmienić, przerobić, naprawić.
    Pozdrawiam serdecznie :))

    OdpowiedzUsuń
  5. Ładne detale i wykończenie, ja w swojej jeszcze instaluję w kąciku kotly gazowe, zakryte ścianką by nie psuło kompozycji.
    Super inspiracja

    OdpowiedzUsuń